|
TERMIN
spływ: 16-17 lipca 2005 ilość miejsc: minimalnie
16,
maksymalnie 40 start: Szwecja (koło kościoła) godzina
10:00 nocleg:
Zabrodzie meta: Piła (tam gdzie startowaliśmy na Jesienną
Gwdę w zeszłym roku) wpłata całości kasy:
do dnia 25 czerwca 2005
(oczywiście dotyczy osób spływających)
KOSZT
55 zł/osoba (górna granica kosztów)
Cena zawiera transport kajaków, wypożyczenie kajaków na dwa dni, transport kierowców
oraz service pack w postaci żywicy
do napraw laminatów.
wróć
TRASA
Dzień 1: Szwecja - Zabrodzie ok. 18km.
Odcinek zdecydowanie najtrudniejszy, mnóstwo powalonych drzew,
kamieni. Po drodze, przed Głowaczewem, a także przed
Zabrodziem, hodowle pstrągów. Dwie przenoski. Pierwsza na odległość
ok. 20m., druga ok. 100m. W obu przypadkach czeka nas niestety
trudne dojście do wody - po przenosce. Lądujemy po prawej stronie
od tamy (również w obu przypadkach). Trasa jest nad wyraz
trudna i nieprzyjazna. Bardzo słabo, jeśli w ogóle porządkowana.
Sześć pierwszych kilometrów - do Głowaczewa pokonywaliśmy przez
3,5 godziny. Ogólnie na trasie spędziliśmy tego dnia 8 godzin.
Przyjemnie zaskakuje stanica kajakowa Zabrodzie. Trzy zadaszenia,
pod nimi stoły i ławki. Niestety biwak położony jest dość
wysoko, co utrudnia wynoszenie kajaka i bagaży.
Dzień 2: Zabrodzie - Dobrzyca - Piła, Piława 9km,
Gwda 5km.
Odcinek ten jest wyjątkowo przyjemny!!! Po wpłynięciu rzeki
Dobrzycy do Piławy koryto robi się szersze i nawet powalone drzewa
nie stanowią większej przeszkody, bo nie są w stanie przegrodzić
rzeki. Wreszcie można się zrelaksować i podziwiać mijane, urocze
krajobrazy.
Po dopłynięciu do miejscowości Dobrzyca musimy przenieść kajak
przez teren elektrowni - dźwigać go będziemy po lewej stronie.
Ostatnie 5km. płyniemy Gwdą. Rzeka niezwykle szeroka, którą niektórzy
znają z zeszłego roku. Spływ kończymy w pobliżu mostu
drogowego.
wróć
ORGANIZACYJNIE
Spływ zaczynamy w sobotę koło mostu nad rzeką Piławą w
miejscowości Szwecja. Wszystkich jednak zachęcam do przyjechania w
piątek do Zabrodzia, w którym będziemy mieli nocleg. Ognisko,
dobra zabawa. W sobotę wyruszymy do Szwecji no i spłyniemy do
Zabrodzia. Znów ognisko i zabawa, a w niedziele dokończymy spływ
do Piły. Z samochodami zrobimy tak jak w poprzednich latach. Czyli
kierowcy zawożą wszystkich do Szwecji, Wracają do Zabrodzia i
albo jadą do Szwecji z kolesiem od kajaków albo ze mną. Wieczorkiem
robimy tak aby wszystkie samochody były w Zabrodziu :-). Rano
w niedziele pakujemy się tak, aby kierowcy mogli wrócić po spłynięciu
do Piły po samochody. No i to wszystko :-))). Instrukcja dojazdu
W piątek do Zabrodzia. Nie jest łatwo, ale myślę, że damy radę.
Jesteśmy w Pile. Są dwie drogi albo na Jastrowie do Krępska i z
Krępska na starą Łubiankę albo na Wałcz do Starej Łubianki i
na Krępsko. W każdym bądź razie trzaba sie znaleźć na drodze
łączącej Stara Łubianke z Krępskiem. Obok jeziorka (stawu)
natrafiamy na drogowskaz TARNOWO. Od Starej Łubianki w lewo za
jeziorkiem, od Krępska w prawo przed jeziorkiem. Od tego momentu
jest tylko jedna słuszna droga. Jedziemy drogą asfaltową szerokości
na jeden samochód. Dojeżdżamy do wsi po prawej jest pstrągarnia,
a my jedziemy w lewo - cały czas asfaltem. Mały kawałek za
znakiem końca terenu zabudowanego jest drogowskaz na ZABRODZIE w
prawo. Jedziemy nadal asfaltem. Dojeżdżamy do mniejsca gdzie
asfalt sie kończy :-). Droga się rozwidla chyba na trzy. Na
wprost nad droga jest mały most. Po prawej jest kolejna pstrągarnia.
Jedziemy jakby w prawo tzn. drogą najbliższą pstrągarni. Droga
jest żużlowa. Jedziemy radośnie przez las cały czas szutrem.
Następnie zaczyna się bruk, a raczej droga z otoczaków (takie nieregularne,
kamienie, płaskie kamienie) - to znak że jesteśmy we wsi jedziemy
prosto droga z kamieni się kończy po prawej jest ostatni dom przed
polem o numerze 4, a przy płocie stoi słup z gniazdem bociana. To
właśnie pole biwakowe. Szumna nazwa jest woda, prąd, i wychodek -
dość spartańskie warunki :-). W sobotę do Szwecji. Z Wałcza
jedziemy na Jastrowie. Miejsce spotkania jest przy moście - bodajże
jest tam mały parking koło kościoła. Kościół oraz zjazd do rzeki
znajduje się po lewej stronie. Specjalnie dla Agnieszki.
Bez śmiechów chichów!!! Jest to najdzielniejszy uczestnik spływów.
Dojeżdża na każdy z nich 700 km, a w poniedziałek musi być w
pracy :-)))). W niedziele rano jak się wszyscy spakują (a
najlepiej trochę wcześniej), zapakowałabyś samochód i
pojechalibyśmy do Piły odstawić auto tam gdzie będziemy kończyć
spływ. W ten sposób nie będziesz musiała wracać po samochód -
tylko do razu w drogę. Oczywiście możemy w ten sposób zawieźć
dwa, trzy samochody - ale nie wszystkie :-).
wróć
MAPY
Tu możecie zobaczyć mapę
z przewodnika turystycznego.
Tu możecie zobaczyć mapę samochodową.
Tu
możecie zobaczyć mapę topograficzną.
Tu
możecie zobaczyć płachtę
zakończenia pierwszego dnia (po lewej stronie rzeki Piławy), a
tu
drugiego dnia spływu (po lewej stronie rzeki Gwdy).
wróć
|