Forum cajakere 
necesse est
 vivere 
non est necesse

Tegorocznie
.... (8-9 lipca)

... (...)

... (...)


Menu
strona główna
egoistycznie
kajakomania
rowerownia
archiwum

Dodatkowo
forum
pomoc

logowanie do poczty

kajakomania 2013
kajakomania 2013
Piława     Dunajec     Gwda     Wierzyca     Wełna 
Piława (Nadarzyce - Zabrodzie)

Opis tego spływu nie powstał, ale standardowo możecie zobaczyć  link do strony zapowiadającej spływ oraz na forum znaleźć linka do zdjęć.

Dunajec (Nowy Targ - pomiędzu Starym, a Nowym Sączem)

Postanowiłem nie pisać normalnego opisu tylko w punktach podsumować wyjazd na Dunajec.

Po pierwsze, odchodzi się od dwójek. To był chyba pierwszy spływy, w którym jedynkowi cze stanowili większość nad dwójkowiczami (a już na pewno pierwszy, w którym ta przewaga była ta wyraźna).

Po drugie, ciężko powiedzieć, czy odchodzi się od pożyczania kajaków na miejscu. Tym razem znów wieźliśmy kajaki (dzięki Jahu), tym razem pożyczoną lawetą (dzięki Piotr). Myślę, że jest to dobry patent dla 6 kajaków.

Po trzecie, mam wrażenie, że odchodzi się od robienia zdjęć. Agnieszka robiła zdjęcia tabletem, Jahu kamerką sportową śmigał filmiki. O drugiej Agnieszce i jej aparacie fotograficznym dla bezpieczeństwa nie wspomnę…

Po czwarte, Yśka obiecała pofikać i obietnicę spełniła. Wykorzystała również świeżo zdobyte umiejętności pływania defensywnego (ja nawet nie wiedziałem, że pływanie po wywrotce  ma swoją nazwę). Trochę tym wszystkim był zaskoczony Tomek, który i fikał, i pływał, a zupełnie nic nie obiecywał… no i trzeba dodać, że to wszystko odbywało się w nadgodzinach.

Po piąte, popłynęliśmy dalej niż planowaliśmy pierwotnie, robiąc tym samym nadgodziny na spływie. Stało się tak z kilku powodów: było wcześnie, rzeka fajnie niosła, i najważniejsze – nikt oprócz mnie się tego dnia nie wywrócił, a spływ nie mógł tak się skończyć. Skutki nadgodzin były dwojakie. Jest co wspominać (dzięki Yśka i Tomek) oraz będzie ciężko wspominać (dzięki Yśka, aparat przywiązuje się do kajaka przed wywrotką…;)). No i jeszcze jedno – chłopaki pojechali na stopa po samochody. Nie wiem jakich atutów użyli, ale z powrotem byli w ekspresowym tempie…

Po szóste, w Kościeńku zrobiliśmy sobie nasze małe Wilkowyje. Na ławce, na przystanku autobusowym, pod szyldem „Bar Szczęście”, pomiędzy kościołem, a komisariatem policji piliśmy piwko na trzycztery. Trzycztery chyba wejdzie na stałe do repertuaru spływowego. Ciekaw jestem czy ławeczka i Wilkowyje również….

Po siódme, odchodzi się chyba od robienia ognisk. Przez cztery noce ognisko robiliśmy tylko raz. I znów kiełbaski wróciły do Poznania. Nawet psy nie chciały jej tknąć.

Po ósme, spływy część z nas wstała w nocy i poszła w góry, aby na Sokolicy zjeść śniadanie. Nie wiem, czy na szczycie śniadanie smakuje lepiej, ale mi osobiście spało się dobrze, a śniadanie było bardzo smaczne przed namiotem ;).

Po dziewiąte, niektórzy na falach mieli odlot. Ola twierdzi, że fruwała na flach :D. Jakby do kajaka dorobić  skrzydła to nawet taki szybowiec mógłby powstać….   Och moje orły!!!

Po dziesiąte, spłaciłem dług Mateuszowi zaciągnięty chyba 8-9 lat temu…. Na szczęście nie zażądał odsetek. A wszystko przez to, że Wilkowyje przeniosły się na lawetę. Swoją drogą laweta jest bardzo dobrym miejscem na bezogniskowe wieczory. Siedzenia dla 12 osób z miejscem na nogi, stoliki, pełen luksus. Oczywiście do momentu gdy po kilku piwkach musi się wyjść sprawdzić czy rowery stoją. No i pod warunkiem, że akurat na lawecie nie imprezują kajaki.


Standardowo link do strony zapowiadającej spływ.


Gwda (Jastrowie - Piła)

Link do strony zapowiadającej spływ.

Wierzyca (Starogard - Gniew)

Link do strony zapowiadającej spływ.
Wełna (Jaracz - Oborniki)

Link do strony zapowiadającej spływ.


Witamy Gość
Obecny czas to 2026-11-02, 05:24

Zaloguj
Użytkownik:
Hasło:
Zapamiętaj 
Zapomniałem hasła
Rejestracja

Szybka rejestracja
Użytkownik:
Hasło: Potwierdź Hasło:
E-mail: @
      

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group