Forum cajakere 
necesse est
 vivere 
non est necesse

Tegorocznie
.... (8-9 lipca)

... (...)

... (...)


Menu
strona główna
egoistycznie
kajakomania
rowerownia
archiwum

Dodatkowo
forum
pomoc

logowanie do poczty

archiwum
archiwum

 2014   2013   2012   2011   2010   2009   2008   2007   2006   2005    2004    2003    2002    2001     2000


W związku z tym, że:
1. część z nas weszła, a część niedługo wejdzie w wiek prezydencki, 
2. zdjęć jest coraz więcej,
3. nie idzie upilnować domorosłych fotografów, którzy fotografują wszystko jak idzie,
postawiliśmy, że zdjęcia z naszych wyjazdów nie będą udostępniane wszystkim, którzy wchodzą na stronę, aby czasami nasze ZDJĘCIA nie zaszkodziły naszym prezydenckim ambicjom. W końcu nie wiadomo, jakie brudy szmatławe gazety o nas wyciągną. A jak już mają wyciągnąć to niech same szukają a nie na łatwiznę idą :-)))). Zdjęcia są dostępne na forum po zalogowaniu :-)

2014
Kurcze spływamy coraz mniej, opisy nie powstają w ogóle. Dobrze, że robimy zdjęcia bo już zupełnie bym nie wiedział że byliśmy na jakimkolwiek spływie....

2013
Ten rok jest przełomowy. Po pierwsze z "wiadomych powodów" sprawa spływów się skomplikowała i nie odbył się ostatni spływ planowany na październik,
a wrześniowy był na innej, łatwiejszej rzece. Po drugie wakacje rowerowe się również nie odbyły, choć zwiedziliśmy kawał Danii przenosząc się z kampingu na kamping.
Opisy spływów (oczywiście nie wszystkie, bo mi czasu brak, a chętnych ochotników do ich pisania brak) możecie poczytać w Kajakomanii 2013.

2012
Opisów coraz mniej. To co pozostało w głowie przeczytajcie w Kajakomanii 2012.
A rowerowo, Francja :).

2011
No cóż tu wiele mówić. O kajakach przeczytajcie  w Kajakomanii 2011. Dużo fajnych spływów :)
Wyprawy rowerowe przypadły mojej rodzinie do gustu. Byliśmy w raju rowerowym - Holandii.

2010
Tym razem zaczęliśmy spokojnie, aby sie nie zniechęcić przed całym jubileuszowym sezonem - Kajakomania 2010.
W tym roku pojchałem również na upragnione rowery. Razem z rodzinką zwiedziliśmy Bornholm.

2009
W ty roku zaczęliśmy od mocnego uderzenia - 4 dni na rzece Wel i wizyta w piekiełku. O tym co się działo w Kajakomani 2009.

2008
No zaczęliśmy spływanie w maju :-). Możecie o tym poczytać w Kajakomani 2008.

2007
Wspomniałem już o nowej świeckiej tradycji. Przypuszczenie stało się faktem :-). Znów zaczęliśmy w maju. Wszystko można zobaczyć w Kajakomanii 2007.

2006
Spływanie tak jak w zeszłym roku zaczęliśmy w maju. Czyżby nowa świecka tradycja?? To co się wydarzyło w 2006 możecie zobaczyć w Kajakomanii 2006. 

2005
Ten rok zaczęliśmy zdecydowanie wcześnie, bo już w maju. Był to pierwszy spływ mojego Mikołaja i Alicji. Szczegóły z tegorocznych spływów w Kajakomanii 2005. I jeszcze jedno stara gwardia się wykruszyła. Trochę szkoda, ale przecież nic straconego w przyszłym roku.

2004
W tym roku Robercik i Wojtek pojechali na rowerek (ja niestety nie mogłem ach te egzaminy na informie :-(((). Trasa miała być ambitna Władysławowo - Ełk. Wystartowali z Gdyni, a pierwsze co dostali to mandat, później uciekł im prom, jechali autobusem i o mały włos spóźnili się na pociąg powrotny, bo Wojtkowy rowerek zaczął niespodziewanie strzelać. Tak to jest pojechać gdzieś beze mnie.
A tak na marginesie, Dorota zlituj się na Wojtkiem - niech już ma nowy rower... ;-). 
Mieliśmy z bratem myknąć tą samą trasę w sierpniu ale w tym roku chyba nie damy rady :-(.

Poza tym w tym roku zaplanowałem trzy spływy. Jeden odwołałem z powodów obiektywno -subiektywnych. Odbyły się dwa spływiki, a później wpadłem na pomysł spływu lekkiego i przyjemnego jesienią - i się udało!!!. Tutaj możecie się dowiedzieć czegoś więcej o Kajakomanii 2004. 

2003
Udało się! Znów byłem na dużej wyprawie rowerowej. Z Wojtkiem i Robercikiem przejechaliśmy z świnoujścia na Hel. Piękna wyprawa. Mam nadzieję, że będzie to początek mojej wycieczki wokół Polski. Pożyjemy zobaczymy. Poza tym zorganizowałem gigantyczny spływ Gwdą. W sumie pojechało 68 osób. Wydaje mi się, że mimo kilku przeciwności było fajnie i sympatycznie. Wchodząc tu możecie poczytać o tym spływie i dzięki Elizie i Robercikowi zobaczyć zdjęcia.

2002
W tym roku synek mi się urodził :-). Stąd może troszkę archiwalna nędza. Rowerek poszedł w odstawkę, lecz nic na to nie mogłem poradzić. W sumie nie żałuję... no może troszeczkę. Kontynuowaliśmy jednak spływanie. W tym roku machnęliśmy Pilawę z Bornego Sulinowa do Szwecji.

2001
Kolejny rok "wyczynów" :-). Pierwszy rok, w którym połączyłem wyprawę rowerową (Poznań - Bydgoszcz - Poznań) ze spływem kajakowym.
Zorganizowałem pierwszy spływ w swoim życiu. Bakcylem zaraził mnie mój kierownik, który zorganizował wyjazd integracyjny na kajaku. Spłynęliśmy Rurzycą z Trzebieszek do Krępska.

2000
Jakiegoś pięknego słonecznego dnia odwaliło mi kompletnie i poszedłem pojeździć na rowerze. No i tak poszedłem, że nie było mnie kilka dni. Właśnie wtedy zorganizowałem trzy wyprawy. Dwie samotne (Poznań - Gorzów - Lipiany - Barlinek - Poznań i Poznań - Biała - Stargard Szczeciński - Świnoujście), a do jednej namówiłem mojego brata (Poznań - Kruszwica - Nieszawa - Górzno - Szczytno - Pisz - Biała Piska - Ełki - Malinówka).


Witamy Gość
Obecny czas to 2026-11-02, 04:20

Zaloguj
Użytkownik:
Hasło:
Zapamiętaj 
Zapomniałem hasła
Rejestracja

Szybka rejestracja
Użytkownik:
Hasło: Potwierdź Hasło:
E-mail: @
      

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group